Jesień za pasem, ale polska scena kawiarniana zdecydowanie nie zapada w sen zimowy. W październikowym wydaniu newslettera dostajemy wysyp konceptów, które pokazują, że kawa to tylko punkt wyjścia.
Nowe lokale nie ograniczają się już tylko do eksperymentów ze smakiem czy rozbudowanego menu. Tak jak w przypadku Corn, o którym pisaliśmy w jednym z poprzednich newsletterów, coraz częściej widzimy, że w dobie dynamicznie zmieniających się trendów kawiarnie podchodzą do nich dosłownie – tworząc pop-upy i miejsca, które stale rotują swoimi lokalizacjami.
Dziewuchy z Zauchy, Andrzeja Zauchy 6, Kraków
Autorski projekt Ani i Kingi, które otworzyły na mapie Krakowa sąsiedzkie miejsce spotkań idealnie wpisujące się w codzienny rytm dzielnicy.
W centrum konceptu stawiają na sezonowość i dobry produkt, a podstawą menu są kanapki, które zmieniają się wraz z porami roku, dostępnością składników i pomysłami założycielek.
Lubimy prostotę, ale nie oczywistość, dlatego łączymy produkty sprowadzane z Włoch, Francji, czy Hiszpanii z lokalnymi dodatkami.
Codziennie na miejscu wypiekają słodkości, a do nich serwują kawę od Roastains.
Nie chcemy zamykać Dziewuch w jednej, niezmiennej formule, bo same lubimy próbować nowych rzeczy, dlatego planów jest sporo. Zarówno w kwestii naszej oferty, nowych współprac i rozwijania marki.



Coppa, Mazowiecka 60, Kraków
Za miejscem stoi Kasia i Tomek, małżeństwo, które połączyło miłość do tiramisu i kawy specialty. Pomysł na kawiarnię narodził się podczas podróży po Kalabrii, gdzie spróbowali tiramisu, które długo nie dawało im o sobie zapomnieć. Wymarzyli sobie miejsce, do którego wraca się specjalnie na ten deser, a dopracowana kawa jest równie ważnym elementem wizyty.
Tiramisu przygotowywane jest codziennie na miejscu i serwowane w charakterystycznych pucharkach - stąd nazwa – coppa po włosku oznacza puchar. Obok klasyka i wersji pistacjowej w karcie stale rotują autorskie warianty – od hojichy i Earl Greya, przez białą brzoskwinie z tymiankiem cytrynowym, po planowane eksperymenty ze smakiem pomidora.
W strefie kawowej na głównym młynku znajduje się brazylijska klasyka od Roastains, a drugi młynek zarezerwowany jest dla owocowych przelewów. Oprócz espresso w konkurencyjnej cenie (5 zł), znajdziecie tu przelew i ręczne alternatywy.



Hajmat, Kochanowskiego 12A, Katowice
Wyczekiwana pracownia cukiernicza połączona z kawiarnią, której nazwa w śląskiej gwarze oznacza małą ojczyznę i więź z rodzinnymi stronami. Miejsce bierze na warsztat lokalną tradycję, w karcie pojawią się klasyki takie jak kołocz czy szpajza, ale serwowane w nowoczesnym, autorskim wydaniu.
Ekipa planuje rozwinąć tu żywą, warsztatową przestrzeń m.in. z dekorowania torcików i pieczenia pierników oraz gościnnymi pop-upami. O jakość kawy dba palarnia MIGA Coffee z Raciborza, a uzupełnieniem strefy napojów jest dopracowana matcha w klasycznych i sezonowych odsłonach.



The Noble Coffee, Modlińska 227, Warszawa
Kolejny lokal właścicieli The Noble Coffee - tym razem mieści się on na warszawskich Bemowie. To nowy, przestronny spot (blisko 100 m²!) w którym bez problemu znajdziecie cichy kąt do pracy z laptopem oraz wygodne miejsce na szybki przelew ze znajomymi.
Ziarna rotują tu regularnie, a samo miejsce ma służyć szerzeniu wiedzy o kawie speciality, jej obróbkach i rodzajach.



Jerzyk, Plac Wilsona 4 lok. 103, Warszawa
Jerzyk nadleciał i zajął miejsce wcześniejszej Jaskółki. W lokalu po dotychczasowej Jaskółce powstało nowe-nie-nowe, kameralne miejsce łączące restaurację z kawiarnią. Jerzyk to miejsce dla rannych ptaszków, w którym można zacząć dzień, spokojnie popracować lub wybrać opcję na dla sów i spotkać się ze znajomymi w godzinach wieczornych.
Ich znakiem rozpoznawczym jest całodniowa, dopracowana karta, w której króluje sycące śniadanie „Syty Jerzyk”, serwowane obok dań głównych i codziennych lunchów. Załoga stawia na odpowiednio zbilansowane posiłki z myślą o odpowiedniej porcji białka - zarówno dla tych po treningu, jak i w trakcie intensywnego dnia w biegu.
Chcemy, żeby Jerzyk był miejscem sąsiedzkim i otwartym — takim, do którego wpada się bez okazji, a wychodzi z lepszym nastrojem.



Harmonia, Naramowicka 172, Poznań
To nowa kawiarnia stworzona z połączenia pasji do pieczenia i projektowania wnętrz.
Właścicielka samodzielnie zaprojektowała każdy detal lokalu, dbając o przytulną przestrzeń opartą na naturalnych materiałach, subtelnie nawiązującą do stylu modern desert.
Wszystkie autorskie wypieki przygotowywane są bezpośrednio przez właścicielkę. Specjalnością lokalu są ciekawe połączenia smakowe, wśród których wyróżnia się beza z kremem lawendowym. W strefie kawowej Harmonia nawiązała współpracę z lokalną, poznańską ekipą Craft Coffee Roasters. Na młynku jest obecnie klasyczna oraz bezkofeinowa Brazylia. Obok klasyków dużą popularnością cieszy się autorskie Peach Latte, łączące espresso, mleko i brzoskwiniowy akcent.



Seoul 97, Białoskórnicza 26/27, Wrocław
Seoul 97 powraca w nowym miejscu, zastępując swoją poprzednią lokalizację na Pomorską 57. Nowe wnętrze odchodzi od charakterystycznego, niebieskiego wystroju na rzecz cieplejszego, bardziej dojrzałego klimatu skierowanego do szerokiej grupy odbiorców.
W strefie napojów kawiarnia niezmiennie współpracuje z palarnią Paloma Coffee Roasters.
Menu bazuje na własnych recepturach, takich jak domowy syrop waniliowy, autorska pasta z czarnego sezamu czy dalgona. Ofertę uzupełniają deserowe, słodkie warianty matchy od marki Yamamot). W nowej karcie pojawiły się również koreańskie wypieki: maślane bułeczki z solą (sogeum-ppang) oraz wytrawno-słodkie koreańskie bułeczki czosnkowe.



Palm Flows, Warszawa
Na koniec, ciekawostka - Znikająca Kawiarnia Palm.Flows. To mobilny projekt, który na miesiąc przejmuje nietypowe przestrzenie w mieście, tworząc czasowy punkt spotkań, po czym znika i przenosi się w nową lokalizację. Po lipcowej edycji w hali FAT, przez cały październik działają pod adresem Piłsudskiego 23 we Wrocławiu. Niestety nawet my nie wiemy gdzie pojawią się następnie.
Sercem karty są autorskie, eksperymentalne napoje na bazie specialty i matchy połączone ze słodkościami. Jednak fani klasycznego espresso czy przelewu też znajdą tam coś dla siebie. Obok strefy kawiarnianej Znikająca Kawiarnia funkcjonuje jako przestrzeń dla sztuki, warsztatów i lokalnych wydarzeń.



Więcej nowych kawiarni już w przyszłym miesiącu!
Maria, Aga & Krzysiek
(czyli Ekipa Coffee Spots Polska w rozszerzonym składzie)

