Sezon na trzecie i czwarte miejsca otwarty. Gdzie pijemy kawę w maju 2026?
Wiosenne otwarcia w branży speciality nie zawodzą ilością ani jakością. Nowe miejsca rozkwitły w Krakowie, Katowicach, Warszawie, Tarnowie, Lublinie, Poznaniu oraz Bielsko-Białej, by zadowolić fanów speciality.
Tak właśnie powstają tytułowe “trzecie miejsca”. W 2026 roku coraz częściej obserwujemy przeradzanie się kawiarni w “czwarte miejsca” - hybrydy przestrzeni kawiarnianej, różnych aktywności oraz pierwiastka społecznego. Przykładem są social cluby polegające m.in. na wspólnym czytaniu.
Obrót, Plac Miarki 1, Katowice
Obrót od podstaw budowany jest na fundamencie przyjaźni, a nie biznesu.
Wszyscy poznaliśmy się bardzo przypadkowo, ale nikt nie jest tutaj przypadkiem. Zamysł każdy miał taki sam - stworzyć w Katowicach miejsce, którego nam brakuje - takie, do którego sami chcielibyśmy przychodzić i które wniesie coś świeżego oraz mniej zachowawczego na lokalną scenę.
Kawowo Obrót nie zamyka się na jedno źródło – regularnie rotują tu ziarna speciality. W menu przewijają się kawy od takich palarni jak Loumi, Coffea Circulor, Funt czy Replica, a celem są soczyste shoty espresso i ciekawe przelewy. Do tego sezonowa ceremonialna matcha i rzemieślnicze wypieki od lokalnych dostawców.



Serio, ul. Śląska 2, Kraków
Serio to otwarta tej wiosny mikrokawiarnia na krakowskiej Krowodrzy, za którą stoi wieloletni menedżer gastronomii, Robert Kwaśnica. Lokal jest niewielki z czego większość zajmuje bar oraz pracownia – to tam na miejscu powstają flagowe pozycje menu, czyli serniki baskijskie. Obok klasyków kawiarnia stawia na wersje wytrawne, np. na bazie sera Brie czy kompozycji czterech serów z wyraźną nutą Gorgonzoli.
Wnętrze w stylu modern retro, zaprojektowane przez Paulina Kopek Design, wyróżnia się mocnym, żółtym kolorem i wzorzystym fornirem na ścianach. Za identyfikację wizualną odpowiada graficzka Ala Pieńkosz.
Kawowo miejsce bazuje na ziarnach specialty od lokalnej palarni Roastains oraz produktach od Oromatcha. Ich autorskim napojem jest P*rnstar Matchini* – miks zimnej matchy, napoju owsianego, syropu mango-marakuja i waniliowej pianki.



PrzeKawka, Myśliwska 68 Płaszów, Kraków
PrzeKawka to miejsce zbudowane na prostym założeniu - kawa speciality nie jest dla wybrańców, tylko dla każdego, kto ceni jakość w swojej filiżance. Misji tej przewodzi Renata, która wyszła naprzeciw wszelkim stereotypom o kawie speciality i po pięćdziesiątce postanowiła zacząć przelewać chemex i zarażać innych miłością do dobrej kawy. Lokalnie. Bez zadęcia, które często niepotrzebnie straszy w branży kawy speciality. Tu ziarna również dostarcza krakowska palarnia Roastains.
Pierwszy lokal PrzeKawki zlokalizowany jest na Czyżynach,, a w tym miesiącu otworzyła swoje drugie miejsca - tym razem na Płaszowie.
Zamiast surowego betonu, stalowych krzeseł i zimnego, industrialnego minimalizmu – ekipa stworzyła miejsce z domowym, ciepłym klimatem, który gości każdego i na to właśnie stawia PrzeKawka.



Cafe Belmont, Joselewicza 12, Kraków
Cafe Belmont rosło razem ze swoimi gośćmi. Po pierwszym, bardziej kompaktowym etapie przyszedł czas na przeprowadzkę do większego lokalu, w którym można już nie tylko wpaść po matchę na wynos, ale też usiąść, zjeść coś dobrego i zostać na dłużej.
Nowa przestrzeń daje Belmontowi oddech - więcej miejsca dla gości, więcej możliwości dla zespołu i więcej powodów, żeby traktować ten adres jako codzienny przystanek, a nie tylko szybki pit stop.
W menu pojawiło się jedzenie, o którym właściciele myśleli od dawna. Wybór padł na onigiri - japońskie ryżowe trójkąty, które stały się ich codziennym rytuałem podczas wyprawy po Japonii w poszukiwaniu najlepszej farmy z matchą. To właśnie z tej podróży przywieźli nie tylko inspiracje, ale też przekonanie, że prostota, jakość i dobry produkt potrafią powiedzieć więcej niż najbardziej rozbudowana karta.
Nowy Belmont ma być również miejscem wydarzeń i naturalnym hubem dla YUME Matcha, oddzielnej marki rozwijanej przez zespół.



RARRR, Miodowa 4, Kraków
Kocie lub psie kawiarnie już nikogo nie dziwią i nie zaskakują, więc ekipa RARR postawiła na nieszablonową tematykę swojej kawiarni. Pomysł na niedźwiedzią kawiarnię narodził się trochę z ironii, trochę dla zabawy, ale przede wszystkim z potrzeby stworzenia miejsca, które naprawdę wyróżni się na tle setek podobnych lokali.
Tak powstało RARrr Specialty Coffee przy ulicy Miodowej 4, miejsce, które od pierwszych dni przyciąga uwagę nie tylko swoim nietypowym charakterem, ale też jakością, atmosferą i pomysłem.
Najbardziej charakterystycznym elementem RARRR jest sam niedźwiedź - pluszowa łapa wyłaniająca się z jednej ze ścian. Nie jest tylko dekoracją czy symbolem marki, to część całego doświadczenia. Dzięki temu wizyta w kawiarni staje się czymś więcej niż szybkim zakupem espresso. To mały spektakl.
Choć koncept potrafi rozbawić już od samej nazwy, za całą ideą stoi bardzo poważne podejście do jakości. W RARRR serwowana jest specialty coffee z Etiopii, a za barem pracują starannie wyselekcjonowani bariści, by stworzyć zespół, który podaje nie tylko świetną kawę, ale też buduje wyjątkową relację z gośćmi.
Co ciekawe, RARRR bardzo szybko stał się atrakcją. Lokal działa dopiero od kilku tygodni, a otwarcie nastąpiło 1 kwietnia, przez co wiele osób początkowo było przekonanych, że to po prostu żart primaaprilisowy. Tymczasem projekt kawiarni z niedźwiedzią łapą okazał się jak najbardziej prawdziwy i błyskawicznie zaczął żyć własnym życiem, przyciągając zarówno mieszkańców, jak i osoby, które chcą zobaczyć na własne oczy najbardziej nieoczywistą kawiarnię w okolicy.
Nie chodzi wyłącznie o jednorazowy efekt „wow”. Prawdziwą ambicją jest stać się kawiarnią codziennych rytuałów. Taką, do której wraca się regularnie.



Kawiarnia Kozak NA LATO, ul. Sixta 23, Bielsko-Biała
Działająca od 8 lat w Bielsku-Białej Kawiarnia Kozak dała się poznać jako minimalistyczny, bezpretensjonalny punkt skupiony na jakościowym espresso i miejskim rytuale kawy na wynos. Marka, mocno zakorzeniona w lokalnej społeczności i kojarzona z dopracowaną estetyką, wchodzi właśnie w zupełnie nowy etap.
Najświeższym projektem ekipy jest Kawiarnia Kozak NA LATO – sezonowy pop-up w formie wakacyjnego ogródka. W przeciwieństwie do flagowego lokalu nastawionego na kawę w biegu, ta przestrzeń zaprasza do zwolnienia tempa przy przelewie, matchy czy lemoniadzie. Ogródek to także oficjalny debiut ich własnej cukierni – w letnim menu pojawią się autorskie wypieki oraz desery w pucharkach inspirowane włoskim klimatem. Sezonowa lokalizacja ma być docelowo zapowiedzią większego, stałego konceptu, który w przyszłości połączy dotychczasową jakość z przestrzenią do posiedzenia na miejscu.



Żelazna, Żelazna 43, Warszawa
Ta mała, niepozorna kawiarnia mieści się w przedwojennej kamienicy z lat 1913–1914 – jednej z nielicznych w tej części Warszawy, które zachowały swój autentyczny charakter, w środku czeka na Was m.in. oryginalna ceglana ściana. Dawniej działały tu małe sklepiki, a dziś ekipa tchnęła w to miejsce nowe życie, tworząc pomost między dawną Warszawą a nowoczesnym, pełnym wieżowców centrum miasta.
To idealny punkt, żeby na chwilę uciec od miasta. Na miejscu znajdziecie kawę, matchę oraz rzemieślnicze wypieki – w tym argentyńskie alfajores, cynamonki i ciasta w wersji wege. Niezobowiązujące miejsce na szybki przystanek w ciągu dnia.



Spokój, Al. Jerozolimskie 2, Warszawa
Kawiarnia Spokój mieści się w samym środku Alej Jerozolimskich, w Domu w Alejach. To miejsce, w którym dobra kawa spotyka się z rytmem Warszawy - ludźmi wpadającymi na szybkie espresso, rozmowami i światłem, które wpada przez duże okna z widokiem na Muzeum Narodowe.
Ekipa wierzy, że kawa nie musi być skomplikowana, żeby była naprawdę dobra. Liczy się smak, do którego chce się wracać – codziennie tak samo dobry, znajomy i pewny. Dlatego espresso i batch brew są tam podstawą.
Pracują na dwóch osobnych mieszankach, jednej stworzonej pod czyste espresso i drugiej do kaw mlecznych. Dzięki temu każda kawa ma własny charakter.
Wnętrze Spokoju jest jasne i ciepłe. Naturalne światło miesza się tu z miejskim ruchem. Spokój ma rozwijać się jako lokalna kawiarnia i przestrzeń spotkań, czyli miejsce bliskie ludziom, kulturze i codziennemu życiu Warszawy. Lokalizacja nie jest przypadkowa, Spokój jest częścią Domu w Alejach – filii Domu Kultury Śródmieście. Właściciele chcą, by żeby dobra kawa naturalnie łączyła się tu z wystawami, wydarzeniami i rozmowami.



Granda, Wałowa 29, Tarnów
Według właścicieli Granda powstała z prostego powodu:
Brakowało nam w Tarnowie miejsca, do którego sami chcielibyśmy przychodzić.
Mają już swoje ulubione lokale w Polsce i za granicą, a tworząc swój koncept, inspirowali się głównie tym, jak wyglądają współczesne kawiarnie i wine bary w Kopenhadze czy Londynie oraz dodali do tego sporo od siebie, bo wnętrze i identyfikację tworzyli sami.
To, co nas wyróżnia, to właśnie ten miks – Granda łączy rzeczy, które bardzo lubimy i w których widzimy świetne połączenie: wysokiej jakości kawę i wino. W zestawieniu z dobrym jedzeniem i po prostu przyjazną atmosferą idealnie wypełniły one lukę, którą dostrzegliśmy jakiś czas temu.
Współpracują blisko z Momento z Rzeszowa i to głównie z tej palarni pochodzą ziarna. Serwują dwa rodzaje espresso, szybkie przelewy i hand brew oraz wszystko to, czego można spodziewać się we współczesnej kawiarni.
Menu jest proste, a wiele rzeczy robione jest od podstaw – słodkie przekąski, śniadania i wieczorne snacki. Resztę uzupełniają z pomocą lokalnych i lubianych dostawców.



Chmurka, Wroniecka 17, Poznań
Chmurka to nowe miejsce na mapie Poznania otwarte przez Andrzeja i Piotra z dobrze znanej kawiarni Bardzo. Chmurka znajduje się przy ulicy Wronieckiej i łączy w sobie kawiarnie z lodziarnią. W menu królują lekkie jak chmurka lody, które można spersonalizować, a co tydzień spróbować autorskiego smaku tygodnia. Oprócz lodów znajdziecie tam oczywiście kawę speciality, wypieki i inne napoje.
Przestrzeń jest jasna i minimalistyczna, a usiąść można zarówno w środku jak i na zewnątrz, rzut beretem od samego Bardzo!



Noa, Dominikańska 9, Poznań
Noa to koncept, który łączy butikowe studio pilatesu z kawiarnią specialty. Za całym projektem stoi rodzinny team – mama wraz z córkami – którym zależało na stworzeniu otwartej, wielopokoleniowej przestrzeni, całkowicie odczarowującej mit, że pilates czy segment premium są „tylko dla wybranych”.
Miejsce funkcjonuje dwutorowo – spora część gości wpada tu po prostu na kawę, chwilę spokoju czy spotkanie ze znajomymi, traktując kawiarnianą część jako stały punkt w swojej codziennej, miejskiej rutynie. Choć projekt dopiero się rozwija, w planach jest już mocniejsze wyjście w stronę budowania lokalnego community i organizacja wydarzeń tematycznych.



Wasalaa Café, Jasna 7, Lublin
Wasalaa - polska marka, która postawiła na pełnoprawną kawiarnię. W postaci Wasalaa Café łączy kawiarnię speciality z przestrzenią dedykowaną modzie i designowi. Lokal działa jak minimalistyczny showroom, w którym obok stolików kawowych można znaleźć selekcję ubrań, dodatków oraz przedmiotów użytkowych od polskich projektantów i niezależnych twórców.
W menu, poza klasycznymi pozycjami kawowymi, mocny akcent postawiono na rytuał matchy. Całość została zaprojektowana jako spokojna, estetyczna przestrzeń, która ma zachęcać do zatrzymania się w ciągu dnia – niezależnie od tego, czy wpadacie akurat po rzemieślnicze rzeźby i niszowe ubrania, czy po prostu na szybki napar.



Więcej nowych kawiarni już w przyszłym miesiącu!
Maria, Aga & Krzysiek
(czyli Ekipa Coffee Spots Polska w rozszerzonym składzie)

